Bogaci w Biedę, czyli krótka elegia o 5 multimilarderach


Jakby zrobili realną listę najbogatszych osób na świecie, to z 2,5 biliona Euro szacowanego majątku byłbym..... 4.




Jak to jest mieć a nie mieć ? Dobre pytanie. Ja jestem w pełni do tego uprawniony by wam powiedzieć, aczkolwiek w pełni nieprzygotowany.

Mieć, to tak jak jabłka na twojej własnej jabłoni. Jabłoń jest twoja, jabłka są twoje. Ale jest pewien problem, nie możesz dosięgnąć Jabłek, bo są za wysoko. Pozostaje ci wyłącznie patrzenie na jabłka na jabłoni. Aczkolwiek, jabłoń daje cień, który cię osłoni przed słońcem co już jest pewnego rodzaju korzyścią.

Cały swój majątek mam na funduszu inwestycyjnym w stylu Polskie Echo Investment czy inne. Wszystko, dosłownie wszystko. Wszystko zainwestowane i przynoszące korzyści. Niestety te fundusze działają na zasadzie zamkniętego obiegu, przez co nie ma jak z nich wydobyć pieniędzy chyba że przy użyciu Mafii i prania brudnych pieniędzy. Pieniędzy mnóstwo, lecz niedostępne.

Więc z kąd korzyści się pytacie ? Od firm które to posiadacie. Przykładowo Koncern Mercedes obsługuje moją własną osobę, aczkolwiek mnie nie lubi i jedyne co mi przysyła to Audi TT, na znak iż jestem "Persona Non Grata". BMW ukierunkowuje mnie do Las Vegas abym tam był Showstar, na znak iż uważa mnie za osobę skończoną. Kiedyś nosiłem przy sobie scyzoryk albo multitool. Niestety już nie noszę bo jest notorycznie kradziony z mojee kieszeni jak tylko wyjdę na miasto. Znaczy to iż moje koncerny zbrojeniowe nie uważają iż ja i broń jakakolwiek to dobry pomysł. Jak cierpię biedę, fakt ten jest oficjalnie obwieszczany i ogłaszany publicznie. Keżeli chodzi o Dolce & Gabana to moja matka dostała dyrektywę że mam się ubierać w Lidlu. Znaczy iż wszystkie firmy uważają że je okupuję i sprawuje nad nimi niepoprawną władzę.

Takie już moje życie ;)

Więc jak to jest mieć miliardy i musoeć iść do pracy jak zwykły szary człowiek. Dosyć unikalnie. Traktujesz to jak przygodę, coś unikalnego i nowego a nie konieczność. Nie uzależniasz od tego całe swoje życie, tylko tak po prostu masz przygodę. Taki tymczasowa zabawa.
Jednakże jest to konieczność zarazem, albowiem kawy sobie w automacie nie kupisz na ładne oczy, tylko za monety, a trzeba je mieć 

Więc koniec konców lądujesz jak Bogaty w Biedę. Masz mnóstwo, i nic jednocześnie. Masz firmę, lecz wszyscy temu zaprzeczają bo cię nie chcą. 

Ale powiem wam jedno. Warto. Ta świadomość kiedy wchodzisz do supermarketu i wiesz że możesz kupić sobie cały supermarket niczym zakup zapałek na straganie. Warto.

Popularne posty z tego bloga

Do Pracy

Amazon