Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2020

Kosmita

Nie jestem, nie byłem i nie będe żadnego rodzaju kosmitą. Urodziłem się w Polsce w miejscowości zamieszkania Szczecinie. Uważam się za prawego obywatela, wierzącego w prawo i porządek. Faktem jest że mam różne sprawy z "kosmosem", ale to nie czyni mnie kosmitą "Kosmitą" się stałem po wielu latach działalności militarnej.  Więc można powiedzieć, iż jestem "samodzielnym tworem", który to uczynił ze mnie "Kosmitę".

Nash Bridges

Obraz
Mój ulubiony Serial. Zawsze chciałem być kimś w tym stylu i mieć taką pracę.  No ale los skierował mnie na inne tory i jestem kim jestem. 

Tytuły oraz "Honoris Causa"

Jakie tytuły oraz "Honoris Causa" jak dotąd odebrałem Kapitan Legii Cudoziemskiej Pułkownik ONZ Tytuł Szlachecki Imperium Brytyjskiego Paszport Dyplomatyczny ONZ I to wszystko w jednej osobie.  Jak taka osoba może służyć złu ? Nie może, tytuły nie pozwalają i pokładane w nich zaufanie. Może i działam jak przedstawiciel "samego zła", członek "Specnaz" albo przedstawiciel "organizacji przestępczych" lecz służę szeroko rozumianemu "dobru". Innymi słowy dobry ze mnie chłopak. Taki "Angel with a dirty Face"

Pobożne Życzenia

Chciałbym aby świat był przepełniony dobrocią. Ale to pobożne życzenia. Każdy z nas ma jakiś cel. Moim celem jest dotarcie do źródła informacji na temat świata otaczającego moją osobę. Nie chodzi mi wybitnie o portale informacyjne, tylko tajemne zgromadzenie kolekcjonujące wiedzę na temat prawdziwego oblicza świata. Byłbym bardziej niż bardzo wdzięczny za wskazanie miejsca gdzie pojawiają się artykuły na temat tajemniczego prawdziwego oblicza świata. Ale to pobożne życzenie, albowiem kiedyś chciałem dać 1 milion euro osobie która by polazała gdzie to jest, lecz nikt się nie zgłosił. Innymi słowy, najprawdopodobniej miejsce gdzie ukazują się reportarze ma być utajone przede mną. Pewnie dość bogato rozpisują się na mój temat. Innymi słowy, pobożnym życzeniem jest proźba o dotarcie do wiedzy na swój temat opisywany przez dziennikarzy.

Specnatz

Działalność sabotarzowo - terrorystyczna to moja domena. Wiele osób się mnie boi. I mają rację. W końcu kieruję organizacją której zadaniem jest dywersja i sabotarz. Całkiem dokładnie tak samo jak Specnatz w czasach zimniej wojny.  Ale nielękajcie się, Optimus Prime to mój idol, więc nawet jak dojdzie do skrytobójstwa, to nie za darmo. Każdy ma swoją ciemną stronę, która ujawnia się, bądź jest głęboko ukryta. Ja sam przyznaję że nie jestem święty i sporo mam ciemnych spraw, lecz mną kieruje dobro ludzkości a nie przyziemne materialne sprawy jak co poniektórymi. Co nie zmienia faktu, iż działam jak zimno wojenny Specnatz. Dywersja i Sabotaż. Jednakże powtórzę, działam po stronie "dobra".

Kolega

Jeżeli mi się dziwicie, to spójżcie na mojego kolegę "Ministra Sprawiedliwości", którego znam od czasów dzieciństwa. Jego inicjały to T Z. Godności nie przedstawię, ze względów na dobra osobiste jednostki. "Ministrem Sprawiedliwości" został jako odpowiednik piastowanej przez niego urzędu w naszym małym cyrku.  Taka sama sprawa ja z moją osobą. Całkowity zakaz zbliżania się do pieniędzy oraz wszelkich aktywów jakie posiadam. Co więcej pełni urząd, na który nie może wstąpić, ze względu na analogiczną do mojej sytuację. W sumie pocieszam się, iż nie jestem sam w mojej walce o odkrycie prawdy w kwestii mojej osoby. Chociaż tyle. Więc Koniec końców mogę stwierdzić, iż nie jestem sam i wiele osób walczy o dostęp do prawdy na ich temat

Legia Cudoziemska

Jak niewiecie jakiego "Haka" mają na mnie Polskie Służby Specjalne" to z tego artykułu się dowiecie. Otóż "Honorowo" pełnię funkcję kapitana odziałów desantowych Legii Cudoziemskiej. Jest to to samo co "Doktor Honoris Causa" i nie jest tożsame z prawdziwą służbą. No ale do rzeczy. W Polsce służba w Legii Cudoziemskiej jest zakazana i jest karana karą 3 lat pozbawienia wolności. Nie ważne że to "Honoris Causa", ważne że służy. I taki właśnie "Hak" mają na mnie polskie służby specjalne.

Biedny mutimiliarder

Moje, nie moje. Ale na pewno moje. Jestem posiadaczem miliardów euro, których ani zarządzać, ani dotykać mi nie wolno. Na codzień jestem biedny I nez pieniędzy, lecz to nie zmienia faktu iż pieniądze nie są dla mnie. Stało się to w skutek "prawa życzenia" które ktoś miał wobec mojej osoby. Zażyczono sobie abym "nigdy nie dowiedział się, kim naprawdę jestem". Abym trwał w wiecznej niewiedzy co do mojej osoby jak i stanu majątkowego. Abym nie wiedział kim naprawdę jestem i jakie mam aktywa. Na początku sprawa dotyczyła wyłącznie biednego koncernu Daimler AG (Mercedes), lecz później sprawa się rozszerzyła o inne prawa własności. Innymi słowy, mam myśleć iż jestem zwłykłym zjadaczem chleba i nie posiadam jakichkolwiek akcji giełdy papierów wartościowych ani jakichkolwiek drogocennych przedmiotów. Ciekawi mnie tylko kiedy to się skończy.

Odpowiednik

Czerpiąc z poprzedniego artykułu, tak samo jak "Owsiak" oraz "Adamowicz" ja też mam swojego odpowiednika. Jest nim Michał Dworczyk, minister sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Taki przynajmniej mam przydział. Jak zresztą widzicie, każdy ma swoich szefów, tak samo jak ja mam.

Zabójstwo Pawła Adamowicza

Zabójstwo Pawła Adamowicza i atak na Jurka Owsiaka nie było przypadkowe, lecz zlecone. W jaki sposób, tego dowiecie się poniżej. Czy byłem w to zamieszany ? Tak i całkowicie nie. Kwestia poglądu na sytuację. Zacznijmy od wyobrażenia sobie iż Cały świat przestępczy jest jakby obrazem naszej ukochanej Polski. Każdy z prezydentów miast jest odpowiednikiem szefa organizacji przestępczej lub zwyczajnej organizacji na świecie. Taką rolę miał między innymi Paweł Adamowicz. Nie powiem jaką organizację "reprezentował", sam o tym nie wiedząc. Wystarczy że powiem iż był blisko "sułtana kosmitów". To moja organizacja dokonała zabójstwa odpowiedników "Adamowicza" oraz "Owsiaka". Szefa jednego z Karteli oraz międzynarodowego bosa. Jak powiedziałem, nie jestem święty. Następnie został wydany "werdykt sędziowski" o realizacji w powszechnym świecie tych zabójstw. Tak oto został wydany werdykt na Adamowicza i Owsiaka. Pragnę równierz powiedzieć iż zgładz...

Sir. Michał

W uznaniu zasług za dzielną i pełną oddania służbę, zostałem "nieoficjalnie" odznaczony Angielskim Tytułem Szlacheckim. Niektórzy pewnie się domyślali czemu niektóre osoby tytuowały mnie "Sir." Oto powód. Tytuł ten jest oczywiście nieoficjalny i nieogłoszony publicznie. To coś takiego jak ukryte medale za służbę, które otrzymują agenci wywiadu. Oficjalnie nie istnieją, są wyłącznie "Nieoficjalne".  Cieszy mnie to, iż Korona Królestwa Wielkiej Brytanii uznała mój trud i ciężką pracę na arenie międzynarodowej. 

Oko za oko, ząb za ząb

Nie jestem święty. Nawet jak zginęły jakieś osoby, to z pewnością na to zasłużyły. Mogę wprost powiedzieć - założyłem formację o charakterze zbrojnym, której zadaniem jest między innymi usuwanie niektórych jednostek. Ale spokojnie, naoglądałem się "Transformers" i moim idolem jest Optimus Prime. Więc jeżeli dochodzi do zabójstwa, to z pewnością tej osobie to się należało. Poza tym muszę uzyskać zgodę sędziów, więc podwójnie należało mu się. W ten sposób w 2 tygodnie oczyścił bym świat, ale jest pewien problem. Dróga strona też jest aktywna i gotowa do sięgnięcia po oręże. Za każdego usuniętego, dróga strona "odwdzięczała" się, usuwaniem jednego z moich sojuszników. Oko za oko, ząb za ząb. Doszło do "zimnej wojny" w której to działalność dywersyjno - terrorystyczna obu stron została zawieszona. Powodem jest chęć ochrony własnych ludzi przed śmiercią. I tak oto żyjemy na świecie w którym obie ze stron najchętniej dokonały by usunięcia konkuręcji, lecz nie ro...

Ja przeciwko Rebelde20

Obraz
  Their War, Our World. Świetnie powiedziane. Te powiedzenie dokładnie oddaje to, co jest naprawdę.  Historię wojny Mojej (Concord czyli Europol) ora Rebelde20 (Sułtan "kosmitów", Mafia, organizacje przestępcze oraz stoważyszone) jest dłuższa niż ktokolwiek może powiedzieć. Dość wspomnieć, że rozpoczęła się w 2015 roku kiedy to ja sam opuściłem moich przełożonych w postaci Anglii i stoważyszonych i postanowiłem działać na własną rękę.  Tego roku rozpoczęło się masowe skupywanie Akcji Giełdy Papierów Wartościowych Koncernów Zbrojeniowych oraz różnych innych podobnych. Oczywiście w portfelu miałem władzę nad Mercedesem, ale było mi to za mało. Stanowczo za mało.  W tym czasie Rebelde20 (którego nazywają Lionel Messi - pseudonim pochodzący od faktu iż Rebelde20 uwielbia grać w piłkę nożną i jest w niej mistrzem) zdobywali władzę nad światem "wchłaniając" cudze prawa własności.  Jak Rebelde20 sam mi powiedział, "będę korzystał ze wszystkiego, co tobie należyte...

Ulubione Powiedzenie

Obraz
 Nic dodać, nic ująć

Kierunek

Obraz
Tekst tej piosenki jest czymś, co mną kierowało. Oraz to że po prostu "mogę"

Prawa Własności

Pisałem o tym wielokrotnie, ale powtórzę jeszcze raz. Jestem i nie jestem właścicielem koncernów zbrojeniowych. Na czym to wszystko polega w dalszym ciągu jest przedmiotem sporu. Moje prawa własności są uznawane przez giełdę papierów wartościowych. Ale Dokumenty te są nieoficjalne. Oficjalne akcje giełdy papierów wartościowych są również uznawane. Mamy tu więc dualizm w uznawaniu praw własności. Jednakże, zgodnie z działaniami spółek, moje dokumenty są nieuznawane. A więc nieoficjalnie fabryka należy do mnie, oficjalnie do kogoś innego. Pasuje mi to gdyż, mój kolega "złoty” (ja jestem srebrny") ma tak samo z papierami linii lotniczych Lufthansa. Nieoficjalnie należy do niego, oficjalnie do innych osób. Więc czy można powiedzieć że taki koncern jak Daimlera AG należy do mnie ? Oczywiście że tak, tylko nieoficjalnie. Więc po co mi akcje tych wszystkich spółek, takich jak Airbus skoro są to akcje "nieoficjalne" ? A są potrzebne, ale do czego tego nie zdradzę. W każdym ...

Formuła F1 Williams

Może i sprzedali, ale dalej dokumenty stwierdzają że jest mój. W ostatnich doniesieniach prasowych można przeczytać iż sprzedano zespół Formuła F1 Williams. Może i sprzedano, ale nie przeniesiono głównych praw do danego zespołu. Dalej pozostaje jego właścicielem. Jeżeli sprzedadzą go skutecznie, to dam wszystkim znać.

Mafia

Obraz
 Nie jestem, nie byłem i najprawdopodobnie nie będę członkiem jakiejkolwiek grupy o charakterze przestępczym. Ja stworzyłem i jestem panem i władcą czegoś innego..... Tego przedstawionego na poniższym filmie

Pseudonimy

Obraz
Diabeł ma wiele nazw, lecz tylko jedno obliczę. Tym postem wyjaśnię jakie mam Pseudonimy Hamilton - wyjaśnione w poprzednim poście. Używa go Mafia albo inne środowiska przestępcze.  Suweren - jako że jestem całkowicie niezależny jeżeli chodzi o moją działalność. Nie jestem członkiem żadnej organizacji przestępczej czy też innych organizacji. Całkowita niezależność Morski Lew - pseudonim został utworzony w skutek "posiadania" samochodu marki Vauxhall, który to ma Lwa w Herbie.  Mirage - pseudonim pochodzi z symulatora Myślwica. Taki był, a raczej jest kod wywoławczy dla sił powietrznych Wysoki Książę Atrydów - zrodziło się to w skutek przydziału jaki dostałem oraz pochodzenia rodziny. A oto mój Herb, z racji tego, że jestem Wysokim Księciem Atrydów.

Hamilton

Tak, to prawda. Mam pseudonim Hamilton Pseudonim pochodzi od Lewisa Hamiltona, kierowcy zespołu Formuła F1 Mercedes.  Stało się tak w skutek tego, iż posiadam prawa do Mercedesa. Poza tym jako "działacz" ponoszę wiele sukcesów. Jestem jak prawdziwy Hamilton, zawsze na Pierwszej pozycji ;)