Nie jestem święty. Nawet jak zginęły jakieś osoby, to z pewnością na to zasłużyły. Mogę wprost powiedzieć - założyłem formację o charakterze zbrojnym, której zadaniem jest między innymi usuwanie niektórych jednostek. Ale spokojnie, naoglądałem się "Transformers" i moim idolem jest Optimus Prime. Więc jeżeli dochodzi do zabójstwa, to z pewnością tej osobie to się należało. Poza tym muszę uzyskać zgodę sędziów, więc podwójnie należało mu się. W ten sposób w 2 tygodnie oczyścił bym świat, ale jest pewien problem. Dróga strona też jest aktywna i gotowa do sięgnięcia po oręże. Za każdego usuniętego, dróga strona "odwdzięczała" się, usuwaniem jednego z moich sojuszników. Oko za oko, ząb za ząb. Doszło do "zimnej wojny" w której to działalność dywersyjno - terrorystyczna obu stron została zawieszona. Powodem jest chęć ochrony własnych ludzi przed śmiercią. I tak oto żyjemy na świecie w którym obie ze stron najchętniej dokonały by usunięcia konkuręcji, lecz nie ro...